niedziela, 15 grudnia 2013

Rozdział 3

Rozdział 3
HARRY POV
-Budzisz mnie, mam cie zabić ? -usłyszałem w słuchawce głos zaspany Louis’a
-Inaczej byś nie zdążył, Tomlinson.
-Czego chcesz ode mnie o 8 rano? –spytał zirytowany
-Ze względu na to, że jestem twoim przyjacielem, postanowiłem wykazać się swoją dobrocią i będę pod twoim domem za 20 minut żeby zawieść cie do szkoły. Mam dziś dobry dzień.
-Robisz za szofera a nawet nie masz dobrego auta frajerze.-zaśmiał się
-Zazdrościsz bo ty nie masz wcale.
-Jest w naprawie więc powinieneś to pominąć.
- Nie drocz się ze mną.
-Brzmisz jak Christian Grey
-Tak się nie bawimy... więc radzę ci raczej wstać, bo czas leci.
-Nie mogę się doczekać kolejnego dnia w naszej super szkole!-powiedział
-Żebyś się tylko kurwa nie spóźnił-odpowiedziałem
-Wstaje.
-Zaraz będę.- powiedziałem, po czym w końcu się rozłączyłem
Ubrałem się, wziąłem rzeczy i wyszedłem z domu. Po jakimś czasie byłem już u Louis’a. Zobaczyłem jak zbliża się do samochodu.
-Zabierzesz mnie o krainy szczęścia ?-powiedział sarkastycznie
-Nie tak szybko, jedziemy po księżniczkę
-To ja nie jestem księżniczką?
-Nie , Ty jesteś idiotą.-odpowiedziałem
Po tych słowach Louis ostatecznie wsiadł do auta. Kilka minut później byliśmy pod domem Le’i .Gdy tylko nas zobaczyła szeroko się uśmiechnęła.
-Cześć -powiedziała pogodnie
Louis szybko wysiadł, otworzył jej drzwi i pocałował ją w policzek. Następnie wrócił do samochodu.
-Jesy do mnie dzwoniła, mówiła o tej jej koleżance Ameli, że mamy być dla niej mili - powiedziała w trakcie drogi Lea
-A nie jesteśmy?- spytał Louis
-Jesteśmy, chyba… ale martwi się o nią
-Wydaje się miła-powiedział Louis
-Naomi też wydawała się miła- wtrąciłem
-Ona jest okropna - dodał Louis. Miał racje, była straszną suką.
***
Chwile potem byliśmy pod szkołą. Zaparkowałem i wysiedliśmy, przed szkołą była Perrie, Zayn i Lily.
-Hej -powiedziała Perrie,szeroko się uśmiechając
-Hej, jest Liam ? – spytał Louis
-Z Jesy na dziedzińcu- odpowiedział Zayn
-Pantoflarz-usłyszeliśmy głos nadchodzącego Bradleya na co Lily spojrzała na niego z poirytowaniem.
-Może powinieneś wziąć z niego przykład-powiedział Louis
-Może powinieneś się nie odzywać-odparł Brad
-Czy ty nie przypadkiem przesadzasz ?- zwrócił się do niego Zayn
-To po co zaczyna-odpowiedział mu Brad
-Bo zachowujesz się jak dzieciak-powiedziałem
-Lily idziemy stąd- powiedział zdenerwowany
-Idź – odpowiedziała chłopakowi ze smutkiem
-Żartujesz sobie?!
-Czy to problem że nie chce nigdzie z tobą iść?
-Jesteście popierdoleni-powiedział po czym wszedł do budynku
-Chwile, Co to było ?- spytała zszokowana Perrie
-Lily, w porządku ? – Spytała ją Lea
- Cześc wszystkim ! – usłyszeliśmy , była to Naomi ciągnąca za sobą Nialla
-Ja pierdole-powiedział pod nosem Louis
Usłyszałem to prawdopodobnie tylko Ja, Lea i Zayn , bo wszyscy troje spojrzeliśmy na niego próbując się nie śmiać.
-Jak leci?-spytała nas
-Naomi to nienajlepszy moment- odpowiedziała jej Perrie
-Boże jesteście tacy nudni, Gdzie jest Jesy?-spytała
- W bibliotece – odparła Lea
-Niall, Idziemy do niej. –powiedziała
-Ona nie była na dziedzińcu ? –spytał Zayn
-Poszuka sobie-odparła Lea z cynicznym uśmiechem
-Oh-wykrztusiła perrie śmiejąc się
-Powinna się zaprzyjaźnić z Bradem- dodał Zayn
Lily rzuciła smutny, bezradny uśmiech, wszystkim było jej szkoda, to miła dziewczyna.
-Przepraszam-usłuszeliśmy nagle Amelie
-Tak?-spytała ją Perrie
-Widzieliście Jesy?-odparła
-Jest w bibliotece…to znaczy na dziedzińcu-powiedziała Perrie śmiejąc się
-Dziękuje-odpowiedziała
-Trafisz sama?-spytała ją Lea
-Tak, dzięki
-Nie ma sprawy
-Chodźmy, lekcje się zaraz zaczną – rzuciła Lily, przerywając ciszę
-Będzie dobrze – Lea złapała ją za rękę
-Mam nadzieje-powiedziała uśmiechając się do dziewczyny.



1 komentarz:

  1. Rozdział fajny i wgl mam nadzieję, że Hazz i Amelia będą razem nie długo :))
    troche się jeszcze gubię w niektórych imionach ale mam nadzieję że niedługo się połapię co i jak :))

    OdpowiedzUsuń